7 kosztownych błędów, które sabotują Twoją stronę internetową

— i jak je naprawić, zanim stracisz kolejnych klientów.

Konkretne kroki, nie teoria
Oparte na 10 latach praktyki
Bez ściemy, bez sprzedaży
Wdrożysz u siebie dziś
18 minut czytania
Narzędzia, które sprawdzisz sam
Raport · Edycja 01 · 2026 18 min czytania 7 rozdziałów Oparte na 10 latach praktyki
Przemek Drożniak
Cześć, jestem Przemek. Od ponad 10 lat projektuję i buduję strony dla firm w całej Polsce — od małych wizytówek po rozbudowane portale. Ten raport zbiera najczęstsze, najdroższe i najbardziej naprawialne błędy, które widzę u klientów zatrudniających „zwykłych" web designerów.
10+
lat doświadczenia
1:1
bezpośredni kontakt
60+
opinii 5.0 w Google
12
projektów publicznych WCAG
Zanim zaczniesz czytać

Zacznijmy od niewygodnej prawdy

Twoja strona internetowa jest, bez dwóch zdań, najważniejszym aktywem Twojego biznesu. Twarzą Twojej firmy. Jest też najprawdopodobniej pierwszą szansą, żeby zrobić wrażenie na Twoich potencjalnych klientach. A czy Ci się to podoba czy nie — oni w 100% ocenią jakość Twojego biznesu na podstawie jakości Twojej strony.

Dlatego warto zainwestować w stworzenie strony, która nie tylko zachwyci odwiedzających, ale zamieni ich w klientów i realnie zwiększy Twoje przychody.

Pierwszym instynktem większości firm jest zatrudnienie web designera. Ale ten pierwszy instynkt jest błędny.

Nie mam nic przeciwko web designerom. Są świetni w tym, co robią. Ale pamiętasz, jak powiedziałem Ci, że Twoja strona jest twarzą Twojej firmy? Jest też Twoim głównym handlowcem. Handlowcem, który pracuje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku i nigdy nie potrzebuje przerwy, nie bierze L4, nie wyjeżdża na dwa tygodnie urlopu.

Problem z zatrudnianiem web designera do zrobienia Ci strony polega na tym, że web designer NIE jest handlowcem. Nie wie nic o tym, jak skutecznie sprzedawać Twoje produkty i usługi.

Jeśli wszystko, czego chcesz, to „ładna" strona — śmiało, zatrudnij web designera. Ale pozwól, że powiem Ci wprost: jeśli zatrudniasz web designera do zrobienia Ci strony, mordujesz swoje pieniądze.

Bo nie ma znaczenia, że Twoja strona jest ładna. Ma znaczenie to, czy jest skuteczna.

Od ponad 10 lat projektuję i buduję strony dla firm w całej Polsce. W tym raporcie pokazuję Ci 7 najczęstszych, najdroższych i najbardziej naprawialnych błędów, które popełnia większość firm, zatrudniając „zwykłego" web designera.

Każdy błąd opisuję konkretnie — czym jest, dlaczego kosztuje Cię klientów i co z nim zrobić. Bez ściemy. Bez sprzedaży w każdym akapicie. Wiedzę, którą dostajesz, możesz zastosować dziś wieczorem.

Jeśli po lekturze uznasz, że chcesz to ogarnąć z kimś, kto robi to na co dzień — moje dane znajdziesz na końcu. Ale obietnica jest taka: nawet jeśli nigdy do mnie nie napiszesz, ten raport sam z siebie zwróci Ci koszt „zapisania się" na niego.

Przemek Drożniak, web developer WordPress
1
Błąd pierwszy

Projektujesz stronę główną —
i na tym koniec

Nie da się ukryć, że potrzebujesz strony głównej. Potrzebujesz kąta w internecie, który możesz nazwać domem i w którym upchniesz wszystkie treści, produkty i całą resztę.

Ale Twoja strona główna NIE jest miejscem, w którym zarobisz pieniądze.

Większość web designerów spędzi czas, energię i uwagę (nie mówiąc już o Twoich pieniądzach) na zrobieniu strony głównej. Będzie wymuskana, pięknie zaprojektowana, totalnie spójna z brandem... i wygeneruje minimalny, jeśli w ogóle jakikolwiek, przychód.

Czego web designerzy nie wiedzą, to to, że strona główna po prostu nie jest Twoją maszynką do zarabiania pieniędzy. Brakuje jej wszystkich elementów potrzebnych do napędzania sprzedaży. Bo jest zaprojektowana dla wszystkich na raz — a „wszyscy na raz" to nikt konkretny.

Jeśli chcesz generować przychód, musisz — ale to musisz — tworzyć dedykowane landing page'e.

Landing page to strona zaprojektowana z jednym celem: zamienić konkretnego odwiedzającego w konkretnego klienta (albo lead'a). Zero rozpraszaczy. Jedna obietnica. Jedno wezwanie do działania.

Wysyłanie ruchu na landing page zoptymalizowane pod konwersję to najlepszy sposób, żeby wycisnąć maksimum z ruchu na stronie — i z pieniędzy wydanych na reklamę. Jeśli wysyłasz ludzi na ogólną stronę główną — nawet jeśli Twój web designer odwalił kawał dobrej roboty i zrobił mega stronę — to tak, jakbyś wziął swoje ciężko zarobione pieniądze, zrobił z nich stos i podpalił.

Przed Strona Fitologia.eu przed przeprojektowaniem — typowa strona z 'ładnym' designem ale bez konwersji
Po Strona Fitologia.eu po przeprojektowaniu — czysty layout, jasne CTA, jeden cel

Realizacja: Fitologia by M — ta sama firma, dwie różne strony. Po lewej: stara strona „dla wszystkich". Po prawej: nowa strona zaprojektowana pod konwersję.

!
Jak sprawdzić u siebie

Test zmrużonych oczu

  1. Wejdź na swoją stronę główną. Zmruż oczy.
  2. Policz, ile jest na niej różnych „celów" — ile linków w menu, ile boksów, ile wezwań do działania, ile ofert.
  3. Jeśli jest ich więcej niż 3 — Twoja strona mówi wszystkim naraz i nie mówi nikomu konkretnemu.
  4. Wyobraź sobie, że płacisz za reklamę i klient kliknął w nią wprost z Facebooka. Trafia na Twoją stronę główną. Czy od razu widzi co ma zrobić? Czy musi szukać?
✓
Co zrobić

Stwórz dedykowane landing page'e

Dla każdej usługi, każdego produktu i każdej reklamy, którą puszczasz — stwórz osobny landing page. Krótka strona, na której:

  • jest jedna, mocna obietnica w nagłówku (co klient dostanie)
  • jest dowód, że potrafisz tę obietnicę spełnić (opinie, case, logotypy)
  • jest jedno jasne wezwanie do działania (np. „Zarezerwuj rozmowę", „Pobierz raport", „Zamów wycenę")
  • nie ma menu na górze, nie ma stopki z 50 linkami, nie ma rozpraszaczy

Landing page możesz zbudować w ciągu 1-2 dni w WordPressie z Breakdance Builderem. Nie musisz przepisywać całej strony głównej. Wystarczy, że przestaniesz wysyłać ruch tam, gdzie nie ma sprzedaży.

→

Szybki test: weź swoją najlepszą reklamę i wyślij ją na dedykowany landing (jedna obietnica, jedno CTA, zero menu). Konwersja skacze średnio 2-4× względem strony głównej. Chcesz, żebym przeszedł przez Twoje kampanie i powiedział, który landing zbudować jako pierwszy?

2
Błąd drugi

Nie mówisz ludziom dokładnie, co mają zrobić

Jako właściciel biznesu nie zamawiasz strony „tak sobie". Zamawiasz ją, bo masz cel. Jest coś, co chcesz z tego wszystkiego ugrać.

Może chcesz sprzedać więcej konkretnego produktu lub usługi. Może chcesz zbudować listę mailingową pod przyszły launch. Może chcesz zebrać dane o swoich odbiorcach i skłonić ich do wypełnienia ankiety.

Cokolwiek to jest, Twoja strona ma jasny cel. I jest coś bardzo konkretnego, co chcesz, żeby odbiorca zrobił, żeby ten cel spełnić.

Wszystko na Twojej stronie powinno popychać odwiedzających do tego, co chcesz, żeby zrobili. A jak ich do tego popchnąć?

POWIEDZ IM.

Web designerzy zrobią strony, które świetnie wyglądają. Pokazują Twoje produkty w ładnej galerii, mają estetyczny formularz zapisu, podstrona z ankietą jest spójna z brandem. Ale nie ma znaczenia, jak pokazane są Twoje produkty ani jak ładny jest formularz zapisu, jeśli Twoi odbiorcy nie wiedzą, co mają zrobić.

Ludzie to proste stworzenia. Jeśli chcesz, żeby coś zrobili, musisz powiedzieć im to krystalicznie jasno. Nie wystarczy wrzucić formularz na stronę. Musisz pokazać odwiedzającemu: „Hej! Spójrz na ten formularz! Chcę, żebyś wpisał tutaj swój adres email!"

Nie ma miejsca na niejednoznaczność ani na zakładanie, że odbiorca sam się domyśli.

Jeśli chcesz konkretnego zachowania od swojej publiczności, musisz jej powiedzieć to w formie jasnego wezwania do działania (CTA). Bez jasnego CTA po prostu liczysz, że Twoi odwiedzający sami załapią — a w większości przypadków nie załapią.

Jeśli chcesz, żeby Twoja strona konwertowała, Twoje CTA musi być na środku, głośne i wyraźne.

Hero sekcji przemekdrozniak.pl — przykład dobrego CTA: duży pomarańczowy przycisk 'Bezpłatna diagnoza Twojej strony' z subtitlem 'Zobaczysz gdzie tracisz klientów i co z tym zrobić'
Przykład z życia: moja strona. CTA „Bezpłatna diagnoza Twojej strony" widać od razu, subtitle tłumaczy co konkretnie się stanie po kliknięciu. Bez ogólników typu „Kontakt" czy „Wyślij".
!
Jak sprawdzić u siebie

5-sekundowy audyt CTA

  1. Otwórz swoją stronę główną i każdą kluczową podstronę.
  2. Zmruż oczy (serio — to stary trick UX designerów).
  3. Czy widzisz wyraźny przycisk, który mówi „zadzwoń", „napisz", „umów się", „kup", „pobierz"?
  4. Czy CTA jest widoczne bez scrollowania (above the fold)?
  5. Czy na każdej podstronie jest powtórzone?
✓
Co zrobić

Jeden główny cel na stronę

Zasada: jeden główny cel na stronę. Jeśli chcesz, żeby dzwonili — numer telefonu ma być klikalny, widoczny bez scrollowania. Jeśli chcesz formularze — formularz na każdej podstronie, nie tylko na „Kontakt".

Używaj konkretnych słów, nie ogólników:

Zamiast
Napisz
„Kontakt"
„Umów darmową konsultację"
„Więcej"
„Sprawdź cennik" lub „Zobacz realizacje"
„Wyślij"
„Wyślij mi wycenę"
„Zapisz się"
„Wyślij mi raport za darmo"

Im bardziej konkretny CTA, tym więcej kliknięć. Tyle z tego jednego błędu — ale jeśli naprawisz tylko to, Twoja strona natychmiast zacznie konwertować lepiej niż 80% stron Twojej konkurencji.

3
Błąd trzeci

Martwisz się tylko
designem, a nie copy

Byłeś kiedyś na stronie i pomyślałeś sobie: „Hmm... ten nagłówek ma naprawdę ciekawy i dobrze przemyślany design. Chyba kupię ich produkt"?

No właśnie.

Nie sądzę.

Design jest ważny. Ale nikt nigdy nie wygenerował konwersji wyłącznie dzięki dobrze ustawionej galerii albo atrakcyjnemu układowi.

Jeśli chcesz konwertować odwiedzających, musisz ich przekonać, że warto oddać Ci swój email albo wydać ciężko zarobione pieniądze. I choć design można w 100% wykorzystać, żeby to się stało, to tylko połowa równania.

Jeśli naprawdę chcesz napędzać konwersje, potrzebujesz kombinacji dwóch potężnych ciosów: zoptymalizowanego designu ORAZ świetnego copy.

Siła dobrego copy jest niemierzalna. Odpowiednią kombinacją słów można przekonać ludzi do praktycznie wszystkiego. Copy służy do:

  • wywołania emocji,
  • stworzenia poczucia niedoboru,
  • zmotywowania do kliknięcia CTA,
  • zbudowania zaufania,
  • pokazania, że rozumiesz problem klienta lepiej niż on sam.

Możliwości są nieskończone.

Web designerzy skupiają się na warstwie graficznej. I to jest ważne. Ale jeśli nie skupiasz się tak samo mocno na copy, to dostaniesz kupę ludzi, którzy pomyślą „ta strona świetnie wygląda"... i wyjdą bez konwersji.

Samo
Design
Ładna strona, która nic nie sprzedaje
+
Samo
Copy
Świetne słowa ukryte w słabej formie
=
Razem
Konwersja
Strona, która realnie zarabia
Design + Copy — dopiero razem zamieniają odwiedzających w klientów.
!
Jak sprawdzić u siebie

Test „my vs Ty"

Przeczytaj swoją stronę główną. Policz, ile razy pojawia się „my/nasza/nasz" vs „Ty/Twój/dla Ciebie".

Jeśli „my" dominuje — strona mówi o Tobie, nie o kliencie.

Zasada 80/20: 80% treści na stronie powinno dotyczyć klienta i jego problemów. 20% o Tobie — jako dowód, że umiesz te problemy rozwiązać.

Przykład transformacji

Źle

„Firma XYZ działa na rynku od 15 lat. Posiadamy wieloletnie doświadczenie w branży. Nasz zespół składa się z wykwalifikowanych specjalistów..."

Dobrze

„Prowadzisz restaurację i klienci nie znajdują Cię w Google? Pomagam restauracjom przyciągać gości przez stronę internetową — od 8 lat, z ponad 60 pozytywnymi opiniami."

✓
Co zrobić

Przepisz nagłówek od problemu klienta

Przepisz nagłówek strony głównej tak, żeby zaczynał się od problemu lub pragnienia klienta. Potem pokaż, że Ty jesteś rozwiązaniem. Ta kolejność ma znaczenie.

Jeśli chcesz konwertować swoją publiczność, musisz skupić się tak samo mocno na pisaniu copy przyjaznego konwersji, jak na designie.

→

Szybki test: policz na swojej stronie głównej słowa „my" / „nasza firma" vs. „Ty" / „Twój biznes". Jeśli klient przegrywa — rozmawiasz ze ścianą, a pieniądze wpadają obok. Chcesz, żebym przeszedł przez Twoją stronę zdanie po zdaniu i pokazał, które trzy zdania zamienić w pierwszej kolejności?

4
Błąd czwarty

Pozwalasz odwiedzającym wypadać przez palce

A teraz prawda o sprzedaży: większość ludzi nie kupi niczego przy pierwszej wizycie na Twojej stronie.

Co więcej, większość nawet nie zamierza kupować. Według niedawnego badania, aż 92% osób odwiedza stronę marki po raz pierwszy z jakiegoś innego powodu niż zakup.

Przeczytaj to jeszcze raz.

92%

Osób. Na. Twojej. Stronie. Nie. Przyszło. Kupować. Przynajmniej. Nie. Dziś.

Więc jeśli Twoja strona nie jest tak ustawiona, żeby łapać tych pierwszowizytowych odwiedzających i angażować ich dalej po pierwszej wizycie, pozwalasz tonie ludzi — ludzi, którzy mogliby zostać klientami — przelecieć Ci przez palce.

Wojownicy digital marketingu wiedzą, że żeby napędzać sprzedaż, trzeba tak zoptymalizować stronę, żeby tych 92% odwiedzających nie wypadało przez palce. Nawet jeśli nie kupują — musisz ich złapać.

Dlatego zamiast traktować formularze zapisu jako dodatek (tak jak robi to wielu web designerów), wojownicy digital marketingu stawiają zdobywanie adresów email jako absolutny priorytet. Od formularzy, przez pop-upy, lead magnety, aż po cały layout — każdy element strony zaprojektowanej przez kogoś, kto wie, jak konwertować, jest ustawiony pod to, żeby złapać email.

Wtedy jest OK, jeśli odwiedzający nie kupi od razu przy pierwszym podejściu. Kiedy już masz jego adres email, możesz do niego marketingować dalej — i napędzać przyszłą sprzedaż — aż po kres dni.

Bez lead magnetu Jak robi większość
Odwiedzający 100
Kupuje od razu 8
92 znika bez śladu Brak emaila. Brak kontaktu. Koniec.
Z lead magnetem Jak robią wymiatacze
Odwiedzający 100
Kupuje od razu 8
92 w Twojej bazie Emaile do marketingu — aż po kres dni.
Na 100 odwiedzających tylko ~8 kupuje dziś. Różnica to czy tych 92 pozostałych zostanie u Ciebie, czy odejdzie na zawsze.
!
Jak sprawdzić u siebie

Czy łapiesz te 92%?

  • Czy masz na stronie formularz zapisu na newsletter albo pobranie czegoś wartościowego?
  • Czy masz coś za co warto oddać email (lead magnet — PDF, checklist, kalkulator, zniżka)?
  • Czy formularz jest na każdej podstronie, a nie tylko na jednej ukrytej „Blog"?
  • Czy masz sekwencję maili, które idą automatycznie do każdego nowego kontaktu?

Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi „nie" — każdego dnia tracisz kontakty, których już nigdy nie odzyskasz.

✓
Co zrobić

Trzy konkretne ruchy

  1. Stwórz lead magnet. Coś, co jest na tyle wartościowe, że ktoś odda za to email. PDF z 7 błędami (jak ten). Checklist. Mini-kurs. Kalkulator. Cokolwiek, co rozwiązuje konkretny problem Twojego klienta w 10 minut.
  2. Wstaw formularz w widocznym miejscu na każdej stronie — nagłówek, sekcja w środku i stopka. Minimum 3 punkty kontaktu.
  3. Podłącz prostą sekwencję emailową (MailerLite ma darmowy plan). 3-5 maili, które automatycznie idą do każdego nowego kontaktu z konkretną wartością. Nie sprzedaż od pierwszego maila — edukacja, zaufanie, potem propozycja.

Lead magnet + formularz + sekwencja = Twoja strona zaczyna łapać te 92%, które dziś wypadają Ci przez palce.

Pauza na sekundę

Znalazłeś już 3-4 z tych błędów u siebie?

Nie musisz czytać dalej. Te problemy są konkretne i mają konkretne rozwiązania. Umów 30 minut — pokażę Ci, od czego zacząć naprawę u siebie.

5
Błąd piąty

Robisz stronę, która wygląda świetnie na laptopie — i to tyle

Kiedyś można było bezpiecznie założyć, że zdecydowana większość odwiedzających patrzy na stronę z domowego komputera. Jeśli strona wyglądała dobrze na laptopie albo desktopie — było spoko.

Ale czasy się zmieniły. Telefony dominują.

Już kilka lat temu przeglądanie mobilne oficjalnie wyprzedziło desktopowe. Więcej ludzi patrzy na Twoją stronę w biegu — przez smartfon albo tablet — niż przy biurku w domu.

Co oznacza, że jeśli nie projektujesz strony pod mobile, popełniasz OGROMNY błąd mordujący pieniądze.

Jeśli Twoja strona nie jest w pełni responsywna — czyli nie działa tak samo dobrze na smartfonie, tablecie i desktopie — stracisz potencjalnych klientów garściami.

Bo mobile jest tak powszechnym sposobem przeglądania stron — i bo większość firm to rozumie i inwestuje w responsywny design — konsumenci nie mają cierpliwości do stron, które nie działają idealnie na telefonie.

Jeśli Twoja strona nie jest zoptymalizowana pod mobile, tracisz ponad połowę ludzi, którzy używają smartfona albo tabletu do kontaktu z markami — większość internautów.

Web designer może zrobić stronę, która świetnie wygląda na desktopie. Ale jeśli ta sama strona nie wygląda i nie działa tak samo dobrze na mobile? Pożegnaj się z cashflowem.

Realizacja saramajchrowska.pl - widok desktop
Realizacja saramajchrowska.pl - widok tablet
Realizacja saramajchrowska.pl - widok mobile
Realizacja saramajchrowska.pl — strona, która sprzedaje na każdym ekranie.
Twoi klienci wchodzą dziś z telefonu. Jeśli tam nie konwertujesz, nie ma znaczenia jak pięknie wygląda na desktopie.
!
Jak sprawdzić u siebie

Test prawdziwego telefonu

  1. Otwórz swoją stronę na telefonie (nie na laptopie, nie w „narzędziach deweloperskich" — na prawdziwym telefonie).
  2. Spróbuj przejść przez nią jak klient — od strony głównej do formularza kontaktowego.
  3. Czy musisz powiększać? Czy przyciski są za małe? Czy coś „ucieka" poza ekran? Czy tekst jest czytelny bez mrużenia oczu?
  4. Wejdź na Google Mobile-Friendly Test i wpisz adres strony. Dostaniesz raport w 30 sekund.

Jeśli test pokazuje problemy albo w Twoim własnym teście cokolwiek Ci przeszkadza — masz błąd #5.

✓
Co zrobić

Strona responsywna, nie „mobilna wersja"

Potrzebujesz strony responsywnej — zaprojektowanej od początku z myślą o telefonie, nie „wersji mobilnej" dorobionej po fakcie. To standard od lat, ale wciąż widzę strony firm, które tego nie mają.

Jeśli Twoja strona jest w WordPressie — najczęściej problem leży w starym motywie albo kiepsko zrobionym page builderze. Rozwiązanie: przejście na nowoczesny stack (np. WordPress + Breakdance Builder) albo przepisanie kluczowych sekcji ręcznie.

Jeśli Twoja strona nie jest w WordPressie — sprawdź, czy w ogóle da się ją przerobić na responsywną bez przepisywania od zera. Czasem szybciej jest zbudować nową.

6
Błąd szósty

Strona ładuje się
w żółwim tempie

Żyjemy w kulturze natychmiastowej gratyfikacji. Ludzie oczekują, że wszystko wydarzy się pięć minut temu i nie chcą na nic czekać — ani na kawę w Starbucksie, ani na kolejny odcinek serialu... i na pewno nie na załadowanie Twojej strony.

Strona, która ładuje się zbyt długo, to ogromny zabójca konwersji.

−7%

Jedna sekunda opóźnienia w odpowiedzi strony może obniżyć konwersje nawet o siedem procent.

Innymi słowy: każda dodatkowa sekunda ładowania Twojej strony to sekunda, w której wykrwawiasz się z pieniędzy.

Wielu web designerów wrzuca ogromne zdjęcia albo dokłada wtyczki, które spowalniają stronę, bo wydaje im się, że dodają coś do designu. Ale nie ma znaczenia, ile dodają do wyglądu — te „pożeracze czasu" dosłownie wyciągają Ci pieniądze z kieszeni.

Jeśli chcesz strony, która konwertuje, musi się ładować — i musi się ładować szybko. Cokolwiek staje temu na drodze — musi lecieć.

PageSpeed Insights dla przemekdrozniak.pl — Wydajność 99, Ułatwienia dostępu 94, Sprawdzone metody 100, SEO 100. Core Web Vitals: LCP 0,4s, CLS 0,007, TBT 90ms
Moja strona w PageSpeed Insights: Wydajność 99 / 100, Dostępność 94, Sprawdzone metody 100, SEO 100. LCP 0,4 s · CLS 0,007 · TBT 90 ms — to są standardy, które każda strona powinna spełniać.
!
Jak sprawdzić u siebie

PageSpeed Insights — test w 30 sekund

Wejdź na PageSpeed Insights i wpisz adres swojej strony.

  • Poniżej 50 (na 100) na mobile → poważny problem
  • 50-70 → jest co poprawiać
  • Powyżej 70 → dobrze, ale zawsze można lepiej

Na co patrzeć w raporcie:

  • LCP (Largest Contentful Paint) — jak szybko ładuje się główna treść. Cel: poniżej 2,5 sekundy.
  • INP (Interaction to Next Paint) — jak szybko strona reaguje na kliknięcie. Cel: poniżej 200 ms.
  • CLS (Cumulative Layout Shift) — czy elementy „skaczą" podczas ładowania (irytujące). Cel: poniżej 0,1.
✓
Co zrobić

Pięć najczęstszych zabójców prędkości

Najczęstsze przyczyny wolnej strony i co z nimi zrobić:

  1. Niezoptymalizowane zdjęcia. Pliki po 3-5 MB zamiast 100-200 KB. Rozwiązanie: skompresuj przez TinyPNG (darmowe), używaj formatu WebP, włącz lazy loading.
  2. Za dużo wtyczek (w WordPressie to klasyka). Rozwiązanie: usuń wszystko, czego aktywnie nie używasz. Każda wtyczka to kolejny ciężar.
  3. Brak cache'owania. Rozwiązanie: zainstaluj wtyczkę cache (np. W3 Total Cache, WP Rocket).
  4. Tani hosting współdzielony. Jeśli płacisz 5-10 zł/mies. — tam prawdopodobnie leży duża część problemu. Rozwiązanie: przejdź na porządny hosting (np. LH.pl, Mydevil, WP Engine).
  5. Ciężki page builder. Elementor generuje dużo zbędnego kodu — Breakdance Builder jest dużo lżejszy.

Każda sekunda skrócenia czasu ładowania = o 7% więcej konwersji. Żadna inna optymalizacja na Twojej stronie nie ma takiego zwrotu jak szybkość.

7
Błąd siódmy i ostatni

Myślisz, że sukces strony zaczyna się i kończy na web designie

Tak jak powiedziałem na początku — Twoja strona jest, bez dwóch zdań, najważniejszym aktywem Twojego biznesu. Ale zaprojektowanie strony to dopiero początek procesu.

I jeśli myślisz, że sukces Twojej strony zaczyna się i kończy na web designie (tak jak myśli większość web designerów), równie dobrze możesz spuścić swoje pieniądze w toalecie.

Zaprojektowanie strony to krok pierwszy w długim procesie wyciskania z niej maksimum. Jest:

  • split testing (testy A/B) — ciągłe sprawdzanie, która wersja nagłówka, CTA, układu działa lepiej,
  • reklama — płatny ruch, który karmi lejek,
  • tworzenie treści — blog, wideo, case studies, które przyciągają ruch organiczny,
  • lead generation — łapanie tych 92%, którzy nie kupują przy pierwszej wizycie (patrz błąd #4),
  • optymalizacja konwersji (CRO) — poprawianie każdego etapu lejka,
  • email marketing — sekwencje, newsletter, retargeting,
  • analityka — mierzenie co działa i eliminowanie co nie działa.

Lista jest długa.

Jeśli naprawdę chcesz, żeby Twoja strona odniosła sukces — i generowała przychód przez lata — musisz patrzeć na nią jak na stale ewoluującą pracę w toku. Nie jak na projekt, który kończy się w dniu oddania domeny.
Twoja strona
System
sprzedaży
🎨
Design
✍
Copy
📣
Reklama
🔍
SEO
✉
Email
📊
Analityka
⚗
A/B testy
Każdy element napędza kolejny — więcej ruchu z Google, więcej zapytań, większa sprzedaż. To strona, która pracuje dla Ciebie 24/7 i sama przyciąga klientów, kiedy Ty śpisz.
!
Jak sprawdzić u siebie

Wizytówka czy narzędzie sprzedaży?

  • Kiedy ostatnio cokolwiek zmieniłeś na swojej stronie — oprócz poprawy literówki?
  • Czy masz podpiętą analitykę i wiesz, ile osób wchodzi, skąd, jak długo zostają?
  • Czy masz uruchomioną chociaż jedną kampanię reklamową, która karmi stronę ruchem?
  • Czy masz sekwencję maili do nowych kontaktów?
  • Czy ktoś patrzy na Twoją stronę z perspektywy „jak to zoptymalizować jeszcze bardziej"?

Jeśli na większość tych pytań odpowiadasz „nie" — Twoja strona jest wizytówką, nie narzędziem sprzedaży. A wizytówka, nawet najładniejsza, leży w szufladzie.

✓
Co zrobić

Strona to pracownik, nie dekoracja

Przyjmij inny mindset: strona to pracownik, nie dekoracja.

Pracownik, którego zatrudniasz, żeby:

  • pracował 24/7 bez przerwy,
  • każdego dnia próbował zamieniać odwiedzających w klientów,
  • raportował Ci co działa, a co nie (analityka),
  • uczył się na błędach (A/B testy),
  • był regularnie trenowany i aktualizowany (optymalizacja).

Jeśli masz inne pracowników — prowadzisz z nimi rozmowy oceniające, ustawiasz cele, mierzysz wyniki. Twoja strona zasługuje na dokładnie to samo.

Zarezerwuj raz w miesiącu 1-2 godziny na przegląd strony:

  1. Zobacz analitykę — ile osób, skąd, jak długo, ile konwersji.
  2. Przejdź przez stronę jak klient — co możesz poprawić?
  3. Napisz jeden nowy wpis, dodaj nowe zdjęcie, przetestuj nowy nagłówek.
  4. Sprawdź czy wszystkie linki i formularze działają.

Tyle. To minimum, żeby strona przestała być cmentarzyskiem, a zaczęła być aktywem.

→

Nie masz czasu na tę godzinę miesięcznie? To normalne — dlatego część klientów oddaje mi marketing w opiekę na stałe. Zakres i koszt dobieram do Twojej strony i branży, bo każdy przypadek jest inny. Umówmy 30 min — zobaczymy, co realnie ma sens u Ciebie.

Opinie · Google · 60+ recenzji 5.0

Co mówią firmy, z którymi już pracowałem

Realne opinie od realnych klientów. Wszystkie opinie znajdziesz publicznie w wizytówce Google.

Google ★
★★★★★

Współpraca z Przemkiem przy kompletnej zmianie mojej strony internetowej oraz sklepu była pod każdym względem profesjonalna. Duże zaangażowanie, proponowanie najlepszych rozwiązań, błyskawiczne reakcje. Niech najlepszą recenzją będzie to, że po zakończeniu prac — dalej współpracuję z Przemkiem.

Paulina Sapoń
Paulina Sapoń
neuronyszaleja.pl
Google ★
★★★★★

Jako Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy. Cały proces przebiegał niezwykle płynnie, terminowo i z dużą dbałością o szczegóły. Efektem jest nowoczesna, estetyczna i naprawdę płynnie działająca strona, która w pełni odpowiada naszym oczekiwaniom.

PTSF
Wiceprzewodnicząca ds. PR
ptsf.pl
Google ★
★★★★★

Bardzo profesjonalne i „ludzkie" podejście. Pan Przemek dba o wszystkie detale współpracy, jest elastyczny i cierpliwy. Wszelkie umowy, własności domeny są na właściciela strony. Po przejściach z poprzednią firmą, w końcu mam spokój i komfort psychiczny. Polecam.

Aleksandra Karykowska
Aleksandra Karykowska
instytut-snu.com
Google ★
★★★★★

Z pełnym przekonaniem polecam współpracę. Pan Przemek stworzył dla mojej firmy HR Hunter stronę, która idealnie oddaje charakter mojej działalności. Kontakt był stały i bardzo rzeczowy, wszystkie uwagi wdrażane na bieżąco, a całość w przyjaznej i profesjonalnej atmosferze.

Anna Krztoń
Anna Krztoń
hrhunter.pl
Google ★
★★★★★

Przemek to sympatyczny, konkretny człowiek! Wykonał dla mnie przemianę mojej strony www w bardzo profesjonalny sposób! Współpraca przebiegała super, bardzo polecam.

Sara Majchrowska
Sara Majchrowska
saramajchrowska.pl
Google ★
★★★★★

Od czego by tu zacząć... Byłam na etapie wkroczenia w swojej działalności na kompletnie nowy level i potrzebowałam konkretnej, szybko funkcjonującej i nowoczesnej strony. Nie mogłam lepiej trafić. Nie tylko wizualny aspekt, ale masa doradztwa, kontakt i realizacja wykraczają poza standardowe usługi! MEGA POLECAM.

Maria Dziurzyńska
Maria Dziurzyńska
fitologia.eu
Checklista · Do druku / zapisania

Twoja ściąga na najbliższe 48 godzin

Wydrukuj tę jedną stronę, powieś obok biurka i przejdź przez punkty. Jeśli zrobisz choć 3 z 7 — Twoja strona zacznie pracować lepiej niż do tej pory.

7 kroków · 1 popołudnie

Audyt Twojej strony w 60 minut

Do wykonaniaw 48 godzin
  1. 01Zrób „test zmrużonych oczu"

    Otwórz stronę główną, zmruż oczy. Policz cele i CTA. Więcej niż 3? Masz błąd #1.

  2. 02Sprawdź każde CTA

    Czy mówi dokładnie co się stanie po kliknięciu? „Kontakt" → „Umów darmową konsultację".

  3. 03Zrób test „my vs Ty"

    80% treści ma być o kliencie. 20% o Tobie — jako dowód, że umiesz rozwiązać jego problem.

  4. 04Wystartuj lead magnet

    PDF, checklista, kalkulator — coś za co ktoś odda email. Podłącz MailerLite (darmowy plan).

  5. 05Otwórz stronę na telefonie

    Nie na laptopie. Na prawdziwym telefonie. Google Mobile-Friendly Test — raport w 30 sekund.

  6. 06Zmierz prędkość

    PageSpeed Insights. Wynik poniżej 70 na mobile = tracisz 7% konwersji za każdą sekundę opóźnienia.

  7. 07Zaplanuj 1h/mies. przeglądu

    Analityka, test UX, jeden nowy element. Minimum, żeby strona była pracownikiem, nie dekoracją.

FAQ · Najczęstsze pytania

Zanim umówisz konsultację

Siedem pytań, które dostaję najczęściej. Jeśli brakuje Twojego — napisz: hello@przemekdrozniak.pl

Wycena zawsze jest indywidualna — zależy od zakresu (ile podstron, czy jest sklep, ilu jest użytkowników, ile treści). Prosta strona firmowa z systemem sprzedażowym startuje od ok. 6 000 zł netto. Rozbudowane portale i sklepy — od 15 000 zł wzwyż. Po 30-minutowej konsultacji zawsze dostajesz konkretną, widełkową wycenę na piśmie.

Standardowa strona firmowa: 4–6 tygodni od momentu podpisania umowy. Sklep lub bardziej rozbudowany projekt: 8–12 tygodni. Terminy trzymam — mam to wpisane w umowę jako gwarancję.

Tak — i to jest standardem, nie opcją. Strony buduję w WordPressie + Breakdance Builder. Po wdrożeniu dostajesz wideoinstrukcję nagraną pod Twoją stronę: jak dodawać wpisy, zmieniać zdjęcia, podmieniać teksty. Nic nie jest „zamknięte" — wszystko masz na swoich danych.

To najczęstszy scenariusz — i właśnie dlatego robię bezpłatną konsultację. Zadaję pytania o Twój biznes, konkurencję, cele. Na jej podstawie proponuję konkretny zakres. Jeśli na tym etapie uznam, że nowa strona nie jest teraz dla Ciebie najlepszą inwestycją — powiem Ci to wprost.

W 95% przypadków tak — bo to najbardziej elastyczny, otwarty system, w którym klient ma pełną kontrolę nad swoją stroną. Buduję w stacku WordPress + Breakdance Builder + WooCommerce (dla sklepów). W niektórych specjalistycznych projektach korzystam z innych rozwiązań, ale zawsze po konsultacji.

Wszystko ogarniam za Ciebie. W cenie projektu dostajesz hosting (pierwszy rok), domenę (pierwszy rok), certyfikat SSL, pełną konfigurację i backupy. Po pierwszym roku decydujesz, czy zostajesz na moim rekomendowanym hostingu (LH.pl, Mydevil, WP Engine) czy przenosisz gdzie indziej — wszystko na Twoich danych.

Na start dostajesz 3 miesiące bezpłatnej opieki — zgłaszasz, ja naprawiam. Po tym okresie proponuję pakiet opieki technicznej (aktualizacje, backupy, monitoring, szybka reakcja). Nie jest obowiązkowy — ale 80% klientów zostaje, bo nie chce się martwić, że strona „padła w weekend".

Podsumowanie · Co dalej?

Masz 3-4 z tych błędów? Czas zacząć zarabiać na stronie, a nie tracić klientów.

Sprawdź swoją stronę pod kątem tych 7 błędów. Prawdopodobnie znajdziesz u siebie co najmniej 3-4 z nich — większość firm ma. Nie z głupoty. Po prostu nikt im tego nie powiedział.

O tych błędach nigdy nie usłyszysz od web designera. Nie dlatego, że są źli. Dlatego, że web designerzy myślą jak web designerzy, a nie jak handlowcy. Ich zadaniem jest zrobić Ci ładną stronę, a nie stronę, która zarabia.

Część z tych błędów naprawisz sam — dałem Ci konkretne narzędzia i kroki. Ale jeśli czujesz, że chcesz to zrobić raz a porządnie — tak, żeby strona faktycznie przynosiła zapytania, klientów i przychód...

Porozmawiajmy

Pomogę Ci osiągnąć wymarzone rezultaty.

Nie sprzedaję „stron internetowych". Sprzedaję system, który przyciąga klientów do Twojego biznesu — strona, copy, strategia konwersji, reklamy, SEO i opieka. Wszystko razem, zaprojektowane pod Twoje cele:

  • Więcej zapytań i klientów Strona zaprojektowana pod konwersję, nie pod „ładny design"
  • Wyższy zwrot z reklam Landing page'e pod Google Ads i Meta, z dobrym copy
  • Widoczność w Google SEO od pierwszego dnia, nie „dokupione" na końcu
  • Strategia sprzedażowa Lead magnet, sekwencje e-mail, retargeting
  • Łapanie tych 92% Kontakty, które dziś wypadają Ci przez palce
  • Pełny dostęp i własność Domena, hosting, strona — wszystko na Twoje dane

Od ponad 10 lat projektuję i buduję takie systemy dla firm w całej Polsce. Od małych wizytówek po rozbudowane portale i sklepy. W cenie dostajesz hosting, domenę, pełną konfigurację, wideoinstrukcję do samodzielnej edycji i 3 miesiące opieki po oddaniu.

★★★★★
5.0 Google | 60+ opinii

Umów bezpłatną 30-minutową konsultację

Powiem Ci szczerze, czy Twoja firma potrzebuje nowej strony — i co konkretnie trzeba zrobić, żebyś zaczął zarabiać więcej. Porozmawiamy o Twoim biznesie, konkurencji i o tym, gdzie dziś tracisz klientów. Bez zobowiązań, bez presji.

Jeśli uznam, że nowa strona to nie jest teraz dla Ciebie najlepsza inwestycja — powiem wprost. Bo wolę stracić potencjalnego klienta niż dać komuś coś, czego nie potrzebuje.
30 minut. Bez zobowiązań. Same konkrety.
Przemek Drożniak — web developer WordPress